Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
ODCINEK XI Czemu?
ODCINEK XI Czemu?
23/05/2007 20:10:32
Wiem, że to jest wyjątkowo krótkie i beznadziejne:/ Jakoś się przezwyczaiłam, że niezbyt wiele osób komentuje tego bloga, no ale cóż. Wreszcie wzięłam się trochę za opisy bohaterów, jest też sonda (w opisach). Proponuję przejrzeć.
""""
Leysha podniosła się z posłania. Delikatne światło księżyca oświetlało twarz dziewczyny, wydobywając jej najskrytsze troski. Jej myśli zaczęły błązić wokół przyjaciół. Rozejrzała się i dopiero wtedy zrozumiała. Nie odudziło ją światło księżyca, czy też hałas na zewnątrz, ale kropla wody. Wody, która była jej tak znajoma. Nagle zobaczyła Mono. Duch pochylał się nad nią.
-Mono! Co... ty.. tu..?- Wykrztusiła.
-Pilnuję cię. Znam cię i wiem co będziesz chciała zrobić.- Odparła obojętnie.
-A co z innymi. Z Mitshu, z..-
-Walczą na zewnątrz z tamtym chłopakiem.-
-Ale, nie.. przecież... to nie tak... oni...-Zaplątała się blondynka.- No, on po prostu nie jest taki zły i nic...-
-A ja jestem człowiekiem.- Odparła sarkastycznie Mono.
-Zostaw swój humor na później! Chcę tam iść i wyjaśnić parę spraw!-
-Nie mogę, zrozum.-
-Jesteś moim duchem stróżem, do cholery?!-
-Twoim. I moim zadaniem jest cię chronić.-
-To w ramach chronienia mnie musisz iśc ze mną, prawda?- Leysha stała już przy wyjściu. mono chcąc, nie chcąc pozwoliła wykonać dziewczynie kontrolę ducha. Katana zalśniła, a z klingi zspłynęły pojedyncze krople wody. Ledwie zauważalny uśmiech zawitał na twarzy shamanki. Już prawie zapomniała jak to jest dzierżyć w ręku broń. Czuła się silna, pewna siebie, jednak to co zobaczyła na zewnątrz zmieniło jej uczucia. Diametralnie. Len coś mówił do demona. Uniósł swoje Guan-Dao i miał zadać ostateczny cios, kiedy Leysha ze łzami w oczach zasłoniła Yoshi'ego. Opadła jednak czarnowłosy ją złapał.
-Pomyliłam się len. Bardzo się pomyliłam.- Wyszeptała. Adauchi owinęła się wokół niej i demona, po czym przeniosła ich nad jezioro niedaleko domu Yoh (no albo Anny, w sumie to nie wiem. Ale kiedyś Anna i Yoh byli tam na spacerze.)
-Czemu to zrobiłaś?-Spytał cicho.
-Nie wiem. Po prostu.-
-Nie chciałaś się ode mnie uwolnić?-
-Nie zacenę czyjegoś życia. To trudne i... i...- Nie skończyła. Upadła pod wpływem nowej fali bólu.
-Jednak ktoś musial ponieść cenę... Albo dopiero poniesie.- Powiedział niby do siebie yoshi, układając umierającą dziewczynę na ziemi...
CDN
Ty a tylko spróbuj uśmiercić Leo a ja cię usmierce...Nie noe żartuje to twoje opko...i twa wyobraźNIA. Szkoda że tak krótko bo mnie zaciekawiłaś tym ...aaa..je chce wiedzieć co dalej....:D
^^Tamika^^ 29/05/2007 21:51:34
| brak www IP: 89.78.177.98
Suuuppper :) Uwielbiam to Twoje opowiadanie, wiesz? Odcinek jest fantastyczny - jak zwykle. Pozdrawiam :*
Monita 24/05/2007 21:28:19
| brak www IP: 83.3.17.26
nom suuper ale jak zwykle musiala sie polac krew :P
Olu$ 23/05/2007 20:22:52
| brak www IP: 195.136.148.14
Avatar
O mnie
Ekchm... Ekchm... No więc... Więc... Kim jest Ayashimi? Dobre pytanie^.^ Z pozoru zwykła, ale Ci co mieli z nią bliżej do czynienia wiedzą kim jest naprawdę *demoniczny uiśmieszek* Uzależniona od Coli z cytrynką i Ukisia (oczywiście, że to nie jego real imię. To tylko moja chora wyobraźnia wymyśliła mu taką ksywkę^^) daj jej kartkę papieru i ołówek, a możesz dzonić do psychologa. Wystarczy pare godzinek a wyczaruje coś co na pewno sprawi, że będziesz potrzebował nie tylko psychologa. Chociaż niektórzy twierdzą, że ma talent^^'